Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. J 19, 33-36

Przebita lewa ręka. Przebita prawa ręka. Przebita lewa stopa. Przebita prawa stopa. Przebity bok. A wraz z tym bokiem przebite Najświętsze Serce. Te pięć ran zachował nasz Pan na swoim przemienionym ciele.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!» Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». J 20, 24-29

Dlaczego to zrobił? Dlaczego zachował te rany? Zastanówmy się nad tym w świetle tego co zostało nam dane w Piśmie Świętym.

Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! J 14, 10-11

Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». Mk 2, 9-11

Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Mt 27, 42

Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. J 20, 8

Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. J 1,7

I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo». Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę. Potem zaś rzekł do niego: «Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność». A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?» Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę». Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, Rdz 15, 5-12.17-18

Pan powiedział wtedy do Mojżesza: «Wyciągnij rękę i chwyć go za ogon». I wyciągnął rękę i uchwycił go, i stał się znów laską w jego ręku. «Tak uczyń, aby uwierzyli, że ukazał tobie Pan, Bóg ojców ich, Bóg Abrahama Bóg Izaaka i Bóg Jakuba». Ponownie rzekł do niego Pan: «Włóż rękę w zanadrze!» I włożył rękę w zanadrze, a gdy ją wyjął, była pokryta trądem białym jak śnieg. I rzekł znów: «Włóż rękę w zanadrze!» I włożył ją ponownie w zanadrze, a gdy ją po chwili wyciągnął, była taka jak reszta ciała. «Tak więc, jeśli nie uwierzą i nie przyjmą świadectwa pierwszego znaku, uwierzą świadectwu drugiego znaku. A gdyby nawet nie uwierzyli tym dwom znakom i nie zważali na mowę twoją, wówczas zaczerpniesz wody z Nilu i wylejesz na suchą ziemię; a woda zaczerpnięta z Nilu stanie się krwią na ziemi». Wj, 4, 4-9

«Przemów do Izraelitów i weź od nich po lasce, po lasce od każdego pokolenia, od wszystkich książąt pokoleń - razem lasek dwanaście. Wypisz imię każdego na jego lasce, a na lasce lewitów wypisz imię Aarona. Ma wypaść po jednej lasce na wodza poszczególnych pokoleń. Połóż je w Namiocie Spotkania przed [Arką] Świadectwa, gdzie się z tobą spotykam. Laska męża, którego obrałem, zakwitnie, i uciszę szemranie Izraelitów, które się podniosło przeciwko wam». I oznajmił to Mojżesz Izraelitom. Dali mu więc wszyscy ich książęta po lasce, tak że wypadła jedna laska na księcia z każdego pokolenia, razem więc dwanaście lasek. Pośród nich była również laska Aarona. Mojżesz położył laski przed Panem w Namiocie Spotkania. Gdy następnego poranka wszedł Mojżesz do Namiotu Spotkania, zobaczył, że zakwitła laska Aarona z pokolenia Lewiego: wypuściła pączki, zakwitła i wydała dojrzałe migdały. Lb 17, 17-23

«Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze!» Iz 7, 11

Przykładów, być może, mógłbym podać i jeszcze pięć razy tyle. Ich cechą wspólną jest znak lub mówiąc językiem bardziej współczesnym dowódZnak, tak sądzę, lepiej przemawia do wyobraźni bo go, cóż, widać. Nawet, kiedy coś zrozumiemy, mówimy o, widzę. Wiara chrześcijanina nie jest ślepa. Nie musi być i nie powinna.

Jak sama Biblia jest wiarygodna, jest to wspaniała historia na co najmniej trzy osobne wpisy, jeśli nie więcej. Na dziś myślę, że nie będzie przesadą powiedzieć jeśli odrzucasz Pismo Święte, nie możesz wiedzieć nic o starożytności. Jeśli będzie takie zainteresowanie wśród czytelników, nad taką serią będzie można popracować.

Wiele rzeczy, które Pan Bóg uczynił i czyni, jest dla nas zagadką. Nie rozumiemy ich, wielu nie zrozumiemy nigdy. Ale też wiele możemy zrozumieć. Dostajemy tyle dowodów, łaski, miedzy innymi, łaski zrozumienia, że możemy mieć PEWNOŚĆ wiary. Święty Maksymilian Kolbe powiedział rozum nad zmysłami, a wiara nad rozumem.

przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże. J 9, 1-3

Ufajmy, ale też pojmijmy, że to co Pan Bóg decyduje ma swój sens. Nie jest dziełem przypadku. Jak powiedział Albert Einstein Bóg nie gra ze światem w kości.

Zatrzymajmy się dziś przy ranie Najświętszego Boku, Najświętszego Serca.

Przez swoją Paschę Chrystus otworzył wszystkim ludziom źródła chrztu. Istotnie, Jezus mówił o swojej męce, którą miał wycierpieć w Jerozolimie, jako o "chrzcie", którym miał być ochrzczony. Krew i woda, które wypłynęły z przebitego boku ukrzyżowanego Jezusa, są zapowiedzią chrztu i Eucharystii, sakramentów nowego życia . Od tej chwili możliwe jest "narodzenie się z wody i z Ducha", by wejść do Królestwa Bożego (J 3, 5). [Katechizm Kościoła Katolickiego 1225]

Jeśli spojrzymy na obrazy Najświętszego Serca Pana Jezusa zauważymy, że praktycznie na każdym jest ono nadal przebite. Choć ja wolę mówić, że jest otwarte. Z tego otwartego Serca spływają na wierzących łaski, sakramenty. Jest ono otwarte cały czas. Tak jak przecież cały czas Kościół działa udzielając swoim posłannictwem te szczodre dary. Przecież nie jest tak, że łaski działają od ósmej do szesnastej czasu środkowoeuropejskiego albo czasu Greenwich. To źródło nie przestaje bić. Dzień w dzień, całą dobę, od wieków dla, możliwe, już dziesiątek miliardów ludzi wszystkich miejsc i czasów. Jak potężne jest to źródło!

Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu». J 4, 14

Serce Jezusa, z którego pełni wszyscyśmy otrzymali, zmiłuj się nad nami [Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa]

Zwróćmy uwagę, że to Serce jest pełne i nigdy się nie uszczupla jego zasób. Skoro wszyscy otrzymali, ci wierzący, cóż stoi na przeszkodzie, żeby wszyscy ludzie z niego otrzymali. To Serce jest niewyczerpane. Nie zna granic. Byle się nawrócili i żyli. Ez 18, 23; 33, 11

Serce Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa, zmiłuj się nad nami [Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa]

W jednym, prawdziwie ludzkim, ale i prawdziwie Boskim Sercu, jest cała pełnia Bóstwa. A Bóg jest nieskończony przecież. I tego, póki co, a może i nigdy, jako stworzenia nie zrozumiemy tak naprawdę. To co ma swój początek i koniec, jak może objąć swoim rozumem to co nieskończone? Ale spróbujmy na nasze potrzeby jakoś ująć to w skalę. Aby przez coś mniejszego lepiej rozumieć to co większe.

Oto narody są jak kropla wody u wiadra, uważa się je za pyłek na szali. Oto wyspy ważą tyle co ziarnko prochu. I [lasów] Libanu nie starczy na paliwo ani jego zwierzyny na całopalenie. Niczym są przed Nim wszystkie narody, znaczą dla Niego tyle co nicość i pustka. Iz 40, 14-17

Ocean Spokojny ma powierzchnię ponad stu pięćdziesięciu pięciu milionów kilometrów kwadratowych. Zajmuje blisko jedną trzecią powierzchni Ziemi. Zakładając, że średnia prędkość tankowca to dwadzieścia pięć kilometrów na godzinę, taki tankowiec potrzebowałby blisko trzy tygodnie, aby go przepłynąć. Trzy tygodnie trasy przed siebie. Samolot pasażerski osiąga pomiędzy osiemset a dziewięćset kilometrów na godzinę. Trasa z Los Angeles do Tokio to około osiem tysięcy osiemset kilometrów, czyli minimum dziesięć godzin lotu. I to jest rozmach, którego możemy doświadczyć na tej ziemi. Gdybyśmy mieli tak wielce długą linijkę, stanęli na jej środku, to tylko wycinek zmieściłby się pomiędzy liniami horyzontu.

Wielu taki ogrom, może przytłoczyć i oszołomić. Nie w tym, moim zdaniem, nic nienaturalnego kiedy doświadcza się takiej potęgi.

Wtedy cały lud, słysząc grzmoty i błyskawice oraz głos trąby i widząc górę dymiącą, przeląkł się i drżał, i stał z daleka. I mówili do Mojżesza: Mów ty z nami, a my będziemy cię słuchać! Ale Bóg niech nie przemawia do nas, abyśmy nie pomarli! Mojżesz rzekł do ludu: «Nie bójcie się! Bóg przybył po to, aby was doświadczyć i pobudzić do bojaźni przed sobą, żebyście nie grzeszyli». Lud stał ciągle z daleka, a Mojżesz zbliżył się do ciemnego obłoku, w którym był Bóg. Wj 21, 18-21

I rzekł [Mojżesz]: «Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę». [Pan] odpowiedział: «Ja ukażę ci mój majestat i ogłoszę przed tobą imię Pana, gdyż Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, komu Mi się podoba». I znowu rzekł: «Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu». I rzekł jeszcze Pan: «Oto miejsce obok Mnie, stań przy skale. Gdy przechodzić będzie moja chwała, postawię cię w rozpadlinie skały i położę rękę moją na tobie, aż przejdę. A gdy cofnę rękę, ujrzysz Mnie z tyłu, lecz oblicza mojego tobie nie ukażę». (...) A Pan zstąpił w obłoku, i [Mojżesz] zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Jahwe. Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: «Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia». I natychmiast skłonił się Mojżesz aż do ziemi i oddał pokłon Wj 33, 18-23; 34, 5-8

Kiedy Pan Bóg uchyla tylko rąbka swojej chwały jest to na granicy tego co może znieść człowiek. Czy to ciałem, czy to umysłem.

Przywróćmy sobie obraz ogromu Oceanu Spokojnego. Wyobraźmy sobie strumień tak samo szeroki, ale o ile bardziej wartki, którego moc w przybliżeniu może nam uzmysłowić pęd Wodospadu Niagara. Który nie zatrzymuje się ani na chwilę. I który jest zawsze blisko nas. Onieśmiela nas tak, że aż musimy odwrócić wzrok. Taka moc musi nas porwać, czyli nie będziemy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Powinniśmy wręcz wskoczyć do niego. My, a zwłaszcza nasze serca.

Potęga, zmiana i nieznane. Wielkie przyczyny ludzkiego lęku. Lęku, który wynika z braku wiary, że Bóg ma wszystko w swojej pieczy. Z przyzwyczajeń ciała, z przyzwyczajeń tego świata. Jak w takim stanie mamy wejść do Królestwa Bożego?

Jest takie powiedzenie, możesz przyprowadzić konia do wodopoju, ale nie zmusisz go żeby pił. I Pan nasz nie chce nas zmuszać. Ale pokazuje nam tą inną rzeczywistość. Pokazał nam pełniej w ostatnich czasach swoje Boskie Serce otwarte. Zaprasza nas gestem abyśmy skorzystali z tego źródła. Jeśli lękasz się, to weź chociaż kubek, nawet mały i zanurz go w tym strumieniu łask. Przez nawet małą, ale szczerą, własną, modlitwę. Przez kontemplację obrazu Najświętszego Serca. Przez wzniesienie oczu swoich do Nieba.

Jeśli brakuje nam odwagi, módlmy się o odwagę! On wszystko może! Rób nawet małe kroki, ale nie zatrzymuj się, w drodze do Jezusa.

Tomasz Puch

Oryginalna data publikacji: 16 marca 2026


Parafia w Kamienicy | Parafia Kamienica | #parafiawkamienicy | #transmisjamszy | kościół w kamienicy | diecezja tarnowska